• Wpisów: 2853
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: 2 dni temu, 10:40
  • Licznik odwiedzin: 1 200 970 / 3615 dni
 
aaa
 
Tak czytam sobie, czytam i dochodzę do wniosku, że w dzisiejszych czasach wesela to jedna wielka, nadmuchana ściema. Sale, które karzą sobie dopłacać do minimalnej liczby gości, kwiaty z podwójną przebitką, suknie po 8-10 tysięcy, słodkie stoliki z niedobrymi ciastkami, fotobudki, fajerwerki, lampiony, pokazy, zespoły, które nie prowadzą imprez (tylko śpiew), mobilne bary, planerzy weselni po kilkanaście tysięcy. CYRK.

Ja skupiłam się tylko i wyłącznie na dobrym alkoholu, dobrym jedzeniu, i fajnym zespole (no i fotografie). Dekorować będę sama (z pomocą pani z kwiaciarni, bo dekoracje mamy w cenie sali). Żadnych animatorów, żadnych cudów na kiju. Chcę zrobić fajną imprezę (nie bal) po najważniejszym: kościele. Bo to tak jak z komuniami, ludzie chyba zapominają o co w tym wszystkim chodzi.

Nie mam zamiaru się zapożyczać, ani liczyć na koperty. Zdecydowaliśmy, że zapraszamy tylko bliską rodzinę i znajomych, z którymi faktycznie widujemy się chociaż kilka razy w roku (z kilkoma małymi wyjątkami). Będzie około 80-90 osób. Jak widzę imprezy na 400 osób, to zastanawiam się, kogo Ci ludzie zapraszają? Koleżanki z przedszkola? Sama najchętniej zrobiłabym wesele na 30 osób, ale to oznaczałoby zero znajomych i okrojenie i kilkanaście osób z rodziny. Nie chcemy, chcemy ten dzień spędzić z bliskimi, potańczyć, najeść się i wypić. Poprawin też nie będzie. Śniadanie w hotelu po imprezie dla rodziny (pod chmurką) i tyle.

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  • awatar
     
     
    gość
    Panny Młode? Już takie nie młode hehehehe
     
  •  
     
    Wiesz co to chyba zależy od tego co kto naprawdę chce..  na przykład jest tak że mój brat żeni się w kwietniu a ja wychodzę za mąż w sierpniu... wesela będą one totalnie różne... oni maju zespół który bierze 2 razy więcej niż Dj u mnie...  Oni nawet za pudełko na obrączki płacą ponad dwie stówy... za małe drewniane pudełko które nie jest warte swojej ceny ale oni chcą... oni mają inne priorytety i średnio kalkulują koszty...  Po co? Nie wiem
    Z powodu żeby pokazać Jak być najlepszym?  które wesele jest lepsze?  ale też wynika to z tego że ja idę wiele razy po kosztach... oni niestety wchodzę w takie koszty że to ja nie ma w ogóle racji bytu...  żadnej
     
  •  
     
    Jeśli piszesz o tej imprezie na 400 osób to chyba masz na myśli to salę weselną na której ja będę mieć wesele;-) No tylko że u nas będzie 1/4 :P
     
  •  
     
    U o to właśnie chodzi ;) robi się dla siebie a nie na pokaz
     
  •  
     
    jak tak czytam to jakbyś mi w myślach czytała... ale fajnie, obie będziemy pannami młodymi 2018 ;p
     
  •  
     
    Dwóch fotografów, pożal sie bosze z umiejętnościami takimi , ze glowy gosci uciete, no i kamerzysta z ujeciami takimi ze widac wszystko oprocz tego co najważniejsze a no i dron, bo bez niego to nie ma zabawy.
    Fajerwerki jak na narodowym, sztuczne ognie i koniecznie wielkie litery z naposem LOVE przy ktorych wszyscy goscie musza miec sesje zdjeciowa.
    Moglabym tak wymyslac jeszcze na kolejne 5 komentarzy.
    Generalnie 70 tysiecy w pizdu a potem mieszkanie kątem u teściów. Kredyt na glowie, w kopertach losy lotto zamiast kasy i bol dupy.
     
  •  
     
    Zawsze tak bylo zastaw sie a postaw sie.
    Mam kilka kolezankek, ktore braly kredyty na wesele, kupowialy piekne suknie za kilka tysiecy w ktorych wygladay raczej nie gustownie, wynajmowaly wspaniale sale balowe, ktore straszyly zżółkniętymi zaslonami a no i scianka za mlodymi z najmodniejszych papierowych kwiatow, ktore przy silniejszym ruchu odpadaja bo klej nie trzyma ale stylistka starala sie jak mogla.
    Zapraszaly przez 3 miesiace jezdzac po calej polsce 300osob z ktorych znaly polowe bo reszta to babci siosry wuja stryjecznego syn.
    Jedzenie takie , ze zostaje po calej imrezie wywalone do kosza a kosztowalo miliony monet.
    A w kościele najwazniejsze jest to, zeby była oprawa muzyczna najlepiej jakis anielski wokal no i koniecznie bialy dywan i przepiekne lampiony i wcale nie najwazniejsza jest przysiega.
    Obraczki najgrubsze, z modnymi printami linii papilarnych bo 'Agnieszce-Maciej' juz dawno jest passe.
    Wodka litrami no i jack daniels i piwo i wino i bimber i wanne szampana.
     
  •  
     
    no i to jest zdrowe podejście, w rodzinie w tym roku są 2 wesela z jednej gałęzi rodu :P to sami już nie wiedzą co chcą zrobić żeby tylko 'ich' wesele było najwspanialsze i przyćmiło to drugie wesele, oczywiście rodzice sponsorzy ;) na każdym ze 200 osób a i tak jedno mnie nie sięgnęło (jestem ciotką panny młodej xD)
     
  •  
     
    Każdy, z kim rozmawiałam, miał "skromny" i "z klasą" :D
     
  •  
     
    bardzo fajnie :) ja tez planuje wesele bez zadęcia
     
  •  
     
    W końcu ktoś, kto nie zapomina o co w tym dniu chodzi i co jest najważniejsze;)
     
  •  
     
    W końcu ktoś, kto nie zapomina o co w tym dniu chodzi i co jest najważniejsze;)
     
  •  
     
    Bardzo mi się podoba takie podejście, bo mam podobne. Żadnego księżniczkowania (zresztą nie ten wiek i nie ten kraj ;) ), z klasą, ale skromnie, rodzinnie i przyjacielsko, po naszemu.
     
  •  
     
    @Z przymrużeniem oka: ja mój oglądałam wuchtę razy :D
     
  •  
     
    miałam identyczne podejście :)
     
  •  
     
    Dlatego ja zamierzam wziąć naprawdę skromny ślub tylko ja i mój facet, wolę wydać na ciekawsze rzeczy pieniądze, może jakiś obiad w gronie znajomych, ale to się zobaczy.
     
  •  
     
    @Z przymrużeniem oka: ;) no my glownie dla siebie robiliśmy 1 h nie 8 ;)
     
  •  
     
    @gustosuerte: ja mówię ze strony gości - oglądasz co jakiś czas film z wesela znajomych czy kogoś z rodziny? :D bo ja nie :D
     
  •  
     
    @Z przymrużeniem oka: ja swój fil ogladalam już z 15 razy ^^ :D
     
  •  
     
    dlatego ja szukam sali z klimatem, a nie z wypasem/przesadą. Będzie tylko fotograf, z filmu rezygnujemy, bo tego i tak nikt nie ogląda (raz tuż po weselu, jak każdy jeszcze przeżywa, a potem ląduje to na dnie szuflady), stawiamy na zdjęcia, więc szkoda nam wydawać na to kasę. Słodkiego stołu nie będzie takiego jak na IG pokazują. Kilka domowych ciast, tort i styka. Nie będziemy też chodzić na naukę pierwszego tańca - zatańczymy po swojemu, do naszej piosenki. I chcemy DJ-a. Nienawidzę słuchać jak ktoś masakruje moje ulubione piosenki ;) a polskich wersji piosenek Modern Talking nie zniosę :D
     
  •  
     
     
  •  
     
    Wspaniałe podejście !
     
  •  
     
    ;) i dobrze. czyli macie podejście jak my :)

    wiele osob zapomina o co w tym wszystkim chodzi ja nie wiem czy ludzie mówili tak z grzeczności ale paręnaście razy w ciągu wesela ktoś mnie zaczepial i mowil ze widać jak się kochamy ze cieszymy się tym slubem ze teraz to bardzo bardzo rzadkie i jak patrze na teledysk/film z wesela to faktycznie bylam opanowana, spokojna i cholernie szczesliwa