• Wpisów:2833
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis:wczoraj, 16:22
  • Licznik odwiedzin:1 196 452 / 3552 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wyskoczylo mi ze mem jedna nowa wiadomosc... ale nie mam pojecia jak ja odczytac, kliknelam na to cos na gorze i przekierowalo mnie na moj adresz..Moze ktos mi pomoc?
  • awatar Gość: eee....tez tak mialam,tez mnie przekierowalo na moj odres, musisz po prostu zjechc kursywa na dol:)tam masz wszytskie wadomosci:)
  • awatar nessaja: chetnie bym ci pomogla, ale sama nie ogarniam jeszcze za bardzo tego pingera hehe.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
A juz myslalam ze bedzie ok. Zanim nie pojawila sie M. starszna dziewczyna. Uwaza sie za Bog wie kogo tylko dlatego ze jest jakas tam zastepczynia kierownika gdy go nie ma. Nie nos tego tak, nie podawaj tak, idz zrob to, tego nie rob. Na sam widok jej konskiej mordy mam odruch wymiotny, ale dam rade, nie takie sie przetrzymywalo. Najgorszy jest tak dlugi tryb pracy (nawet 13h). Tak wiec wpadlam z desczu pod rynne, w nastepnym tygodniu znow gazetka pojdzie chyba w ruch- chyba ze cos sie zmieni. Odezwal sie tez do mnie P. - nie znam go, jednak jest on mna w dosc konkretny sposob.. mamy sie spotkac, pogadac i zobaczyc ...
  • awatar cosmo7: Hmmm, więc to był Twój pierwszy dzień... nie zafajnie to wygląda. Wierzę, że dasz radę. A Lol też mi się podoba :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Zaraz ide.. troche sie boje dziewczyn, nie wiem dlaczego ale zawsze trafiam na same pizdy ktore z zawisci zrobia wiele.. nienawidze pracowac w takiej atmosfrze.. Zobaczymy jak bedzie. W kazdym badz razie liczy sie fakt ze cos sie udalo, jak cos to zapewne nie bedzie problemu znalezc znowu.
Milego dnia :)
 

 
Dostalam sie, jutro przede mna pierwszy dzien probny. Chyba juz nie podchodze do tego tak entuzjastycznie-praca od 7 do 12h dziennie..No nic zobaczymy, zawsze mozna szukac dalej. Starszie zle sie czuje, zmeczenie daje mi sie we znaki, bonusowo jestem chora. Poczekam jeszcze na swojego moze wreszcie niedlugo bedzie mial dla mnie czas. Wiem ze jak teraz przyjedzie nie bedzie mial czasu, a wtedy kiedy bedzie mial ja nie bede.. Paranoja, ale tak to jest jak sie chce sto srok zlapac za ogon naraz. Wykasowalam J. z mojej ksiazki telefonicznej, adresowej - nie bylo tak starsznie jak myslalam. Troche smutku, wspomnien ale wiem ze tak bedzie lepiej. Wiem ze dzieki temu nic sie nie zmieni, bedzie dalej robil to samo tyle ze z inna. Wspolczuje jemu za to co robi i sobie za to ze pozwalam mu to robic. Swiata nie zmienie, jestem za mala jednostka, jednak jakos dziwnie lekko mi sie dzisiaj zrobilo. Chyba pisze jakos chaotycznie, moze niezrozumiale ale mozg powoli odmawia mi posluszenstwa..
  • awatar ashley21: trzymam kciuki :* wspólczuję, że z chorobą... ale będzie dobrze!!! wypij sobie rano zajebiście mocną kawę i łyknij jakiś Gripex :P buźka :*
  • awatar cosmo7: Mam nadzieję, że ci wspaniale pójdzie. Miałam dzień próbny w nowej pracy w piątek, a od poniedziałku zaczynam szkolenie i może zmienię tą popierdoloną pracę. Powodzenia :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Tesnie.. nie wiedzialam ze jeszcze potrafie
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 

Ej

Ej cos mi sie nie dodalo..
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wrocilam, jestem wymasowana na nastepne dwa tygodnie. Uwielbiam masaz szczegolnie plecow i rak.. moglabym tak lezec caly czas. Mialam dzis isc gdzies potanczyc, nic z tego nie wyjdzie za oknem taka pogoda ze psa szkoda byloby wypuscic. Odbije sobie za tydzien. Tymczasem nic mi sie nie chce a musze posprzatac, pozmywac - jak ja nienawidz prac domowych.
 

 
Nie zadzwonil. Ja tez nie zadzwonie. Nie bede natretna. Niedlugo znowu mi przejdzie. Zreszta czego ja oczekuje. 3 lata temu juz mna sie znudzil.
Mam swojego, nie potrzeba mi innego. Szkoda tylko ze jego przyjezd znowu sie oddalil. Chcialabym moc sie do niego poprzytulac i porobic inne ciekawe rzeczy ;).
Szkolenie to jakies taka akwizycja z gornej polki, chyba sie nie skusze. Nie mam talentu do polis, lokat i funduszy. Z tego wszystkiego najlepsze jest to ze pochodzilam sobie dzisiaj duuuuuzzzooooooo. Wlasnie obejrzalam 1408 - swietny film - polecam ze szczerego serca jezeli ktos lubi horrory :)
  • awatar cosmo7: Nie nie - to całkiem inna bajka ;)
  • awatar cosmo7: No już nie pamiętam kiedy byłam, a jutro mam ważne spotkanie :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

:)

No i po nie bylo najgorzej. Bardziej stresujace jest stanie w kolejce do zdania pitu. Szkoda ze nie juz tam takiego fajego chlopaka - zawsze zdawalam u niego poza kolejka ;)
Lubie czasami postac i posluchac do czego zdolni sa ludzie niezadowoleni z obslugi. Pomijajac ten temat piekn pogode dzis mamy. Cieply wiatr, sloneczko nic tylko wybrac sie na jakis dlugi spacer do lasu, szkoda tylko ze nie mam z kim...
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Zadzwonic, czy nie dzwonic - oto pytanie na dzis.
Eeeh chyba jednak sobie dzisiaj daruje, nie chce mi sie szykowac na spotkanie.
Jutro ide na szkolenie, moze cos sie ruszy. Jak tu wszystko zrobic zeby sie nienarobic?
Ide zjem jakies sniadanie :)
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
I kolejne kilogramy w dol. Zostalo juz tylko 5 zeby dojsc do wymarzonych 52. Dzieci daja mi sie we znaki, dobrze ze nie mam swoich - chyba bym zwariowala..
Dzis na 17 znowu mam rozmowe, tymrazem w pelnym wymiarze godzin.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.